Mercedes zdobywa dublet na Imoli po awarii Verstappena

Mercedes zdobywa siódmy tytuł z rzędu. Ricciardo uzupełnia podium.
01.11.2014:47
Łukasz Godula
2272wyświetlenia

Wielki powrót na tor w malowniczym miasteczku Imola kibice przyjęli z wielką radością. Tym bardziej, że na trybunach miała zasiąść miała grupa fanów. Z tego jednak wycofano się w związku z drugą falą pandemii. Została nam samotna F1 na pięknym obiekcie. Sam wyścig okazał się całkiem ciekawy jak na tak skonstruowany obiekt i był miłym akcentem pożegnalnym Europy z tegoroczną F1.

Verstappen wyprzedza Hamiltona na starcie


Tor w Imoli nie należy do najszerszych obiektów w kalendarzu. Jednak mimo tego start udało się rozegrać bez kraks. Bardzo dobrze ruszył Verstappen, wyprzedzając Hamiltona przed pierwszą szykaną. Podobnie postąpił Leclerc z Albonem i Ricciardo z Gaslym. Kilka zakrętów później z tylu stawki Vettel uderzył Magnussena, powodując jego obrót, a Stroll uszkodził przednie skrzydło.

Był to praktycznie koniec akcji na pierwsze kółka, gdyż do głosu doszła charakterystyka Imoli, ekstremalnie trudna do wyprzedzania. Sztuka ta udała się jedynie Sainzowi, który przeszedł przed Norrisa na szóstym okrążeniu. Anglika naciskał również Perez, ale miał trudności z pokonaniem kierowcy McLarena. Do wielkiego rozczarowania za to doszło w samochodzie Gasly'ego, który jednał mocny wyścig, aż na 9. kółku inżynier przeprosił go i poprosił o zjazd do garażu ze względu na poważną awarię.

Różne strategie


Pierwsze postoje rozpoczęły się już na 11. kółku, gdy tył stawki postanowił zagrać nieco inną strategią. Chwilę później jadący na miękkich oponach kierowcy walczący o punkty również musieli zjechać, gdyż zużycie okazało się wyższe niż oczekiwano. Najpierw zjechali Leclerc, Norris i Ocon, a okrążenie później Ricciardo, Albon i Kwiat. Albon na swoje nieszczęście wyjechał za Leclerkiem. Chwilę później zjechał również Sainz.

Na czele stawki jako pierwszy zjechał Verstappen, Bottas okrążenie później. Finowi udało się utrzymać przed Red Bullem. Za to Hamilton, podobnie jak inni kierowcy środka stawki, postanowił wydłużyć swój przejazd. Lewis wykorzystał do maksimum swoje opony i gdy ogłoszono wirtualną neutralizację po awarii Ocona, zjechał do mechaników i z łatwością przeskoczył na czoło stawki. Podobną strategię zastosował Perez i wyprzedził tym samym aż sześć samochodów!

Hamilton na czele, Verstappen wyprzedza Bottasa


Verstappen mocno naciskał na Bottasa, jednak praktycznie nie dało się dzisiaj wyprzedzać. Najbardziej swoje przejazdy wydłużyli Vettel i Raikkonen. Niemiec zjechał dopiero po 40 okrążeniach. Nic to jednak nie dało, gdyż Ferrari totalnie zepsuło postój, trwał on 13 sekund. Raikkonen pozostawał na torze na czwartej pozycji, a Bottas w tym czasie popełnił błąd na 43. rundzie. Fin wyjechał na żwir, przez co Verstappen siadł mu na ogon i wyprzedził przed pierwszą szykaną, odzyskując drugie miejsce.

Na 49. okrążeniu po nowe opony w końcu zjechał Raikkonen i założył miękką mieszankę. Do alei zjechał również Magnuessen, jednak ze względu na ogromny ból głowy spowodowany zmianami biegów. Duńczyk wycofał się z dalszej rywalizacji.

Awaria Verstappena


Na 50. okrążeniu doszło do wydarzenia wyścigu. W samochodzie Verstappena pękła tylna opona, doprowadziło to do zakończenia rywalizacji w żwirze. Na torzej pojawił się samochód bezpieczeństwa. Hamilton wprawdzie nie zdążył od razu zjechać po świeże opony, jednak i tak utrzymał się przed Bottasem, któremu się to udało. Za ich plecami zjechali wszyscy poza Ricciardo, Leclerkiem i Albonem. Cała reszta założyła miękkie opony. Jednak do najbardziej kuriozalnej sytuacji doprowadził Russell, który wbił się w bariery jadąc za samochodem bezpieczeństwa, po prostu źle rozgrzewając opony.

Kolejność w czołowej dzieisątce pod koniec neutralizacji wyglądała następująco, Hamilton, Bottas, Ricciardo, Leclerc, Albon, Perez, Kwiat, Sainz, Norris, Raikkonen. Trójkę na twardych oponach czekała twarda walka o utrzymanie pozycji, a w przypadku Ricciardo oznaczało to podium.

Po neutralizacji do szaleńczej walki zabrał się Kwiat i wyprzedził zarówno Albona (który się obrócił i spadł na ostatnią pozycję), jak również Leclerca. Później chciał dobrać się do skóry Ricciardo, ale Australijczyk nie pozwolił sobie wyrwać podium. Tak samo Perez nie dał rady wyprzedzić Leclerca. Na czele Mercedesy spokojnie dojechały do mety niezagrożone. Dublet oznaczał, że ekipa zdobyła siódme z rzędu mistrzostwo konstruktorów. Punktowane pozycje uzupełnili Sainz, Norris, Raikkonen i Giovinazzi.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 23,9°C
Temperatura powietrza: 18,7°C
Prędkość wiatru: 2,1 m/s
Wilgotność powietrza: 67,8%
Sucho