Vettel: Nie odmówiłbym Mercedesowi

Niemiec stwierdził, że byłby gotów zmierzyć się z Lewisem Hamiltonem.
25.11.2011:10
Maciej Wróbel
1387wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel stwierdził, że nie powiedziałby «nie», gdyby pojawiła się oferta startów dla zespołu Mercedesa.

Przyszłość Sebastiana Vettela po tym, jak Ferrari zdecydowało się nie przedłużać z nim współpracy, stała się przedmiotem wielu spekulacji. Na początku września ostatecznie ujawniono, że Niemiec podpisał kontrakt z zespołem Racing Point, który w przyszłym roku zmieni nazwę na Aston Martin.

33-latek przyznał na łamach Corriere dello Sport, że oferta od stajni Lawrence'a Strolla nadeszła w odpowiednim momencie. Myślałem o zakończeniu kariery, ale wciąż mam coś do pokazania w tym sporcie, a oferta od Astona Martina pojawiła się we właściwym czasie - powiedział Vettel.

Znamy się z Lawrence'em Strollem i Otmarem Szafnauerem od dawna. Podeszli do mnie w padoku, zapytali o ewentualny transfer i tak zaczęły się rozmowy między nami. Nie widzę powodu, by trzymać to w tajemnicy.

Niemiec nie ukrywa także, iż jego romans z Ferrari zakończył się, ale powstrzymuje się od obwiniania stajni z Maranello za niepowodzenie ich partnerstwa. Zdecydowanie nie chcę oskarżać Ferrari - mam samochód w swoich rękach i takie mam nastawienie od szesnastego roku życia.

Najlepsze Ferrari miałem w 2017. Brakowało nam trochę mocy w kwalifikacjach, ale często byliśmy przed Mercedesem. Mieliśmy i wzloty, i upadki.

Przyszły kierowca Astona Martina zapytany został również o słowa Maxa Verstappena, który uważa, że 90 procent obecnej stawki F1 wygrywałoby, gdyby znalazło się na miejscu Lewisa Hamiltona. Myślę, że ciężko określić, czy jest to prawda - odpowiedział Vettel.

Na pewno Mercedes ma świetny samochód, zespół jest niesamowicie mocny, a Lewis czerpie z tego korzyści. Niektórzy kierowcy z pewnością odnieśliby sukces będąc w jego pozycji. Lewis jednak wygrywa w każdy weekend i to jest właśnie jego siła.

Czterokrotny mistrz świata zdradził również, że nie odmówiłby Mercedesowi, gdyby ten złożył mu propozycję startów. Gdybym miał szansę poprowadzić Mercedesa, nie odmówiłbym. W tej chwili żaden kierowca by im zapewne nie odmówił, a ja z pewnością byłbym gotów zmierzyć się z Lewisem.

Musiałbyś się zapytać również i jego, ale myślę, że chciałby być ze mną w zespole. Darzymy się ogromnym szacunkiem - zakończył kierowca Ferrari.