Aston Martin rozpoczął przygotowania do partnerstwa z Hondą

Stajnia z Silverstone otrzyma fabryczne wsparcie japońskiego koncernu w 2026 roku.
30.09.2311:04
Maciej Wróbel
1080wyświetlenia
Embed from Getty Images

Aston Martin potwierdza, że przygotowania do nawiązania współpracy z Hondą już się rozpoczęły.

W maju tego roku potwierdzono, że Honda oficjalnie powróci do Formuły 1 jako dostawca jednostek napędowych dla Astona Martina. Dla koncernu z Tokio będzie to powrót do Silverstone po ponad dwudziestu latach - w latach 1998-2002 Honda dostarczała silniki zespołowi Jordan.

Cały czas trwa również rozbudowa infrastruktury zespołu, który sezon 2023 rozpoczął jako najbliższy rywal Red Bull Racing. Już wkrótce oddana do użytku ma być nowa fabryka oraz tunel aerodynamiczny. Odnosząc się do tegorocznej kampanii, szef ekipy, Mike Krack, nie ukrywa, że poprawki nie przyniosły pożądanych efektów.

Nasze ulepszenia nie dały nam tego, czego się po nich spodziewaliśmy - powiedział Luksemburczyk. Zastanawiamy się, czy nasze metody i obrany kierunek rozwoju były właściwe. Na przyszłość będziemy zatem musieli dokonać niezbędnych zmian.

Szef ds. inżynierii zespołu Aston Martin, pozyskany z Alfy Romeo Luca Furbatto, mówiąc o przyszłości przyznaje, iż przygotowania do rozpoczęcia współpracy z Hondą już trwają. Obecnie kupujemy skrzynie biegów i tylne zawieszenie od Mercedesa. W 2026 roku uzyskamy jednak dzięki Hondzie status zespołu fabrycznego. Zmieni się bardzo dużo i będziemy musieli wykonać wiele nowych projektów samochodu.

Aston Martin nie ukrywa, że ma aspiracje, aby dołączyć do grona zespołów ze ścisłej czołówki F1 na dłużej, co ma umożliwić właśnie partnerstwo z japońskim koncernem. W przeszłości nie zawsze tak było, ale od momentu wprowadzenia jednostek hybrydowych mistrzostwo świata zdobywały tylko zespoły fabryczne - kontynuuje Furbatto.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, co otrzymujemy od Mercedesa, aczkolwiek pod względem konstrukcji samochodu jesteśmy częściowo od nich zależni. Otrzymujemy wymiary jednostki napędowej, skrzyni biegów i tyłu, więc musimy dostosować projekt naszego samochodu do części, które oni nam zapewniają.

W 2026 roku, wraz z jednostką od Hondy i naszą własną skrzynią biegów, zyskamy kontrolę nad naszym losem. Jeśli chcemy wykonać kolejny krok w stronę wygrywania, to jest to coś, co musimy zrobić.

Furbatto dodaje, że liczne spotkania z Hondą mają miejsce już teraz. Może się wydawać, że dla nich to dopiero początek, ale silnik na rok 2026 już teraz szybko się rozwija. Wymieniamy się pomysłami, a ich reakcje są niezwykle pozytywne.