R.Schumacher: Relacje Maksa z Red Bullem mogły się załamać

Były kierowca m.in. Toyoty twierdzi, że Holender stracił zaufanie do zespołu.
10.07.2617:25
Karol Kos
21wyświetlenia
Embed from Getty Images

Przyszłość Maxa Verstappena w Red Bullu ponownie stała się jednym z najgorętszych tematów w padoku Formuły 1. Zdaniem Ralfa Schumachera relacje pomiędzy czterokrotnym mistrzem świata a jego zespołem mogły osiągnąć punkt krytyczny po Grand Prix Wielkiej Brytanii.

Według byłego kierowcy Formuły 1 sytuacja znacząco różni się od wcześniejszych spekulacji dotyczących ewentualnego odejścia Holendra. Plotki stają się coraz bardziej intensywne. W padoku mówi się, że relacje pomiędzy obiema stronami są mocno nadszarpnięte, a być może nawet całkowicie zerwane - powiedział Schumacher w rozmowie ze Sky Deutschland.

Niemiec przypomniał, że w poprzednich sezonach Verstappen był zdecydowany pozostać w Red Bullu, mimo zainteresowania ze strony Mercedesa. Max do samego końca wierzył w ten zespół i nie chciał odchodzić. Po ostatnim weekendzie to się zmieniło. Myślę, że stracił zaufanie do Red Bulla. I wydaje mi się, że działa to również w drugą stronę.

Zdaniem Niemca przedłużająca się niepewność zaczyna negatywnie wpływać na funkcjonowanie całego zespołu. Jeżeli coraz więcej czasu poświęca się na odbudowę wzajemnego zaufania zamiast na rozwiązywanie problemów technicznych, zespół traci koncentrację na tym, co naprawdę ważne. Mam wrażenie, że właśnie to dzieje się obecnie - stwierdził.

Były kierowca wyścigowy uważa również, że pod coraz większą presją znajduje się kierownictwo Red Bulla. Oliver Mintzlaff ma obecnie chyba najtrudniejszą pracę spośród wszystkich menedżerów sportowych. Nad zespołem cały czas, niczym miecz Damoklesa, wisi klauzula w kontrakcie Verstappena - powiedział.

Napięcie pomiędzy kierowcą a zespołem miało wzrosnąć po Grand Prix Wielkiej Brytanii. Verstappen był niezadowolony z decyzji o niewymienianiu jednostki napędowej przed wyścigiem, a także ostro skrytykował kolejną awarię tylnego skrzydła, określając ją jako niebezpieczną. W międzyczasie FIA rozpoczęła analizę innowacyjnego tylnego skrzydła Red Bulla po dwóch awariach w kolejnych weekendach wyścigowych.

Schumacher uważa, że możliwości Verstappena na rynku kierowców stopniowo się zawężają. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobnymi kierunkami pozostają obecnie Aston Martin oraz McLaren. Moim zdaniem Max prowadzi już rozmowy z McLarenem. W tle mają odbywać się negocjacje, a podobno pojawiły się również konkretne oferty - stwierdził.

Na ewentualny transfer może jednak wpłynąć przyszłość Oscara Piastriego, którego kontrakt - według doniesień medialnych - również ma zawierać klauzulę umożliwiającą wcześniejsze odejście.