Binotto: Chcemy włączyć się do walki o tytuły w 2030 roku
Włoch podkreśla, że najbliższe dwa sezony mają stworzyć fundamenty pod przyszłe sukcesy.
13.07.2610:49
9wyświetlenia
Embed from Getty Images
Audi nie zamierza wywierać na sobie presji natychmiastowych wyników. Szef projektu, Mattia Binotto, ujawnił, że celem niemieckiego producenta jest włączenie się do walki o mistrzostwo świata najpóźniej do sezonu 2030. Marka z Ingolstadt zadebiutowała w Formule 1 w 2026 roku, przejmując miejsce zespołu Sauber. Po dziewięciu rundach sezonu zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, a wszystkie sześć punktów zdobył Gabriel Bortoleto.
Choć Nico Hülkenberg wciąż czeka na pierwszy punkt, Audi regularnie prezentuje solidne tempo kwalifikacyjne. Oba samochody awansowały do drugiej części kwalifikacji podczas każdego weekendu wyścigowego, a trzykrotnie kierowcy zespołu znaleźli się nawet w Q3. Binotto podkreśla jednak, że obecne wyniki nie są najważniejszym wyznacznikiem postępów.
Z tego powodu najbliższe dwa lata mają przede wszystkim służyć budowie organizacji.
Jednym z największych wyzwań pozostaje obecnie jednostka napędowa. Podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii oba samochody Audi należały do najwolniejszych na prostych, a wyniki programu ADUO wskazują, że silnik niemieckiego producenta nadal wyraźnie ustępuje najmocniejszym konstrukcjom. Audi będzie mogło wykorzystać dodatkowe możliwości rozwoju jednostki napędowej, które mają pomóc odrobić straty.
Binotto przyznaje jednak, że taki scenariusz był przewidywany od początku.
Jednocześnie jest przekonany, że w ciągu najbliższych kilku sezonów Audi będzie dysponowało jedną z najlepszych jednostek napędowych w stawce. Znacznie bardziej zadowolony jest z postępów w rozwoju podwozia.
Binotto zaznaczył również, że konkurenci doskonale zdają sobie sprawę z mocnych stron Audi.
Audi nie zamierza wywierać na sobie presji natychmiastowych wyników. Szef projektu, Mattia Binotto, ujawnił, że celem niemieckiego producenta jest włączenie się do walki o mistrzostwo świata najpóźniej do sezonu 2030. Marka z Ingolstadt zadebiutowała w Formule 1 w 2026 roku, przejmując miejsce zespołu Sauber. Po dziewięciu rundach sezonu zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, a wszystkie sześć punktów zdobył Gabriel Bortoleto.
Choć Nico Hülkenberg wciąż czeka na pierwszy punkt, Audi regularnie prezentuje solidne tempo kwalifikacyjne. Oba samochody awansowały do drugiej części kwalifikacji podczas każdego weekendu wyścigowego, a trzykrotnie kierowcy zespołu znaleźli się nawet w Q3. Binotto podkreśla jednak, że obecne wyniki nie są najważniejszym wyznacznikiem postępów.
Wyznaczyliśmy sobie cel wykraczający daleko poza sezony 2026 i 2027. Chcemy zbudować zespół zdolny do walki o mistrzostwo świata do 2030 roku- powiedział Włoch w rozmowie z Motorsport.com.
Wiemy, że przed nami kilka ważnych kamieni milowych. Pierwszym będzie prawdopodobnie sezon 2028, kiedy spodziewamy się wykonać kolejny znaczący krok naprzód.
Z tego powodu najbliższe dwa lata mają przede wszystkim służyć budowie organizacji.
Sezony 2026 i 2027 traktuję przede wszystkim jako okres budowania zespołu, a nie czas, w którym wszystko będzie oceniane wyłącznie przez pryzmat wyników na torze. Na torze pracuje nieco ponad sto osób, ale za kulisami każdego dnia około 1400 ludzi rozwija podwozie i jednostkę napędową. To właśnie oni tworzą fundament całego projektu. To, co widzimy podczas weekendów wyścigowych, jest jedynie wisienką na torcie. Najpierw jednak trzeba ten tort upiec- dodał 56-latek.
Jednym z największych wyzwań pozostaje obecnie jednostka napędowa. Podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii oba samochody Audi należały do najwolniejszych na prostych, a wyniki programu ADUO wskazują, że silnik niemieckiego producenta nadal wyraźnie ustępuje najmocniejszym konstrukcjom. Audi będzie mogło wykorzystać dodatkowe możliwości rozwoju jednostki napędowej, które mają pomóc odrobić straty.
Binotto przyznaje jednak, że taki scenariusz był przewidywany od początku.
Nie jestem zaskoczony sytuacją z jednostką napędową. Wiedzieliśmy, że rozpoczniemy ten projekt później od rywali, ponieważ od podstaw budujemy kompetencje i wiedzę w tym obszarze- wyjaśnił.
Jednocześnie jest przekonany, że w ciągu najbliższych kilku sezonów Audi będzie dysponowało jedną z najlepszych jednostek napędowych w stawce. Znacznie bardziej zadowolony jest z postępów w rozwoju podwozia.
Projekt podwozia rozpoczęliśmy kilka lat temu i dziś zaczynamy dostrzegać pierwsze efekty tej pracy. To, co udało się osiągnąć zespołowi, jest już dużym sukcesem i utwierdza mnie w przekonaniu, że mamy odpowiednich ludzi do zbudowania mistrzowskiej ekipy- podkreślił.
Binotto zaznaczył również, że konkurenci doskonale zdają sobie sprawę z mocnych stron Audi.
Trudno jednoznacznie określić, czy dziś jesteśmy czwartą, czy piątą siłą w stawce, ale wystarczy posłuchać kierowców innych zespołów. Wszyscy podkreślają, że nasze auto jest bardzo szybkie w zakrętach. Analiza danych pokazuje, że to, co tracimy na prostych, w dużej mierze odrabiamy właśnie w szybkich łukach- podsumował.