Vettel: W końcówce sezonu towarzyszą mi pozytywne odczucia

Niemiec przyznał, że po komunikacie o odejściu z Ferrari, atmosfera uległa zmianie.
29.11.2009:04
Mateusz Szymkiewicz
465wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel przyznał, że na finiszu współpracy z Ferrari towarzyszą mu dużo bardziej pozytywne odczucia.

Niemiec jeszcze przed startem tegorocznych mistrzostw dowiedział się, że sezon 2020 będzie jego ostatnim w barwach stajni z Maranello. Nowym kierowcą ekipy będzie Carlos Sainz z McLarena, natomiast Vettel zdołał zabezpieczyć sobie przyszłość podpisując kontrakt z Astonem Martinem.

Samochód nie jest problemem, do niego kierowca potrafi się zaadaptować. Zdecydowanie moje odejście nie ułatwiło sytuacji, nie byłem już w tym samym położeniu co wcześniej - powiedział Sebastian Vettel, pytany o rozczarowujący sezon 2020 z Ferrari. Mimo to doświadczenie pozwoliło mi na rozwój i jestem teraz dużo bardziej pozytywnie nastawiony, niż cztery czy pięć miesięcy temu. Jestem wystarczająco dorosły, by rozumieć i akceptować pewne decyzje. Nie mam do nikogo urazy, to nie moim w stylu. Przede mną jeszcze trzy wyścigi z Ferrari, podczas których chcę dobrze się spisać. Później czeka mnie nowe wyzwanie.

33-latek zapytany o swoje oczekiwania wobec projektu Astona Martina, który powstanie na bazie Racing Point, odpowiedział: To facet z wieloma sukcesami w biznesie [Lawrence Stroll] i pokazał już, że potrafi dokonywać słusznych wyborów. Negocjacje z nim były od samego początku bezpośrednie i szczere. Jestem w wyjątkowej sytuacji, ponieważ moim partnerem będzie jego syn Lance. Wszyscy jesteśmy bardzo zmotywowani.

Vettel ujawnił również, że w Ferrari pozostanie jego inżynier wyścigowy - Riccardo Adami. Niemiec współpracował z nim jeszcze w czasach Toro Rosso, natomiast w Scuderii towarzyszył mu przez ostatnie sześć lat. Znamy się od zawsze, a on jest moim przyjacielem. Mimo to wydaje mi się, że Riccardo pozostanie w Ferrari. Jest jedną z osób, które reprezentują ich wartości. Ferrari to wyjątkowa marka, ponieważ w Maranello pracują takie osoby jak on.