Aston Martin przedstawił konstrukcję AMR21

Malowanie konstrukcji stanowi połączenie brytyjskiej zieleni z różowymi detalami BWT.
03.03.2116:11
Nataniel Piórkowski
4429wyświetlenia


Aston Martin przedstawił w środę bolid AMR21.

Brytyjska marka powraca do Formuły 1 dzięki ambitnemu projektowi Lawrence'a Strolla.

Team, który do ubiegłego sezonu rywalizował w serii Grand Prix jako Racing Point, skłonił do współpracy czterokrotnego mistrza świata - Sebastiana Vettela. Drugim zawodnikiem ekipy pozostaje Lance Stroll.

Zgodnie z oczekiwaniami nowy bolid został pomalowany tradycyjnymi barwami, a więc brytyjską wyścigową zielenią. W schemacie graficznym wyróżniono logotypy sponsora tytularnego zespołu - amerykańskiej korporacji Cognizant. Uwagę przyciągają różowe detale malowania związane z BWT oraz znaki nowych sponsorów, wśród których znajdują się SentinelOne, Peroni, EPOS czy portal Crypto.

Ze względu na stabilność przepisów Aston Martin zachował kontrowersyjną koncepcję projektu wzorowanego na Mercedesie. Budzi to obawy rywali, ale jednocześnie daje zespołowi nadzieję na bardzo konkurencyjny początek nowego rozdziału historii w Formule 1.

Za nazwą muszą iść osiągi - powiedział szef zespołu, Otmar Szafnauer. Przekształcenie teamu w Aston Martina nie było wyłącznie marketingowym zabiegiem. Aston Martin to kultowa marka. Potrzebujemy naprawdę wspaniałych wyników, aby godnie ją reprezentować.

Nasza praca, cały marketing, wizerunek czy styl... Nie chcę mówić, że jest to coś powierzchownego, ale to najłatwiejsze elementy całego projektu.

Najtrudniejszym aspektem jest zagwarantowanie poziomu osiągów oczekiwanych przez Astona Martina. Jak wiemy w Formule 1 największym wyzwaniem jest właśnie szybkie tempo na torze. Ciężko pracujemy nad tym, aby było ono możliwie jak najlepsze.

Aston Martin nie ukrywa, że wiąże duże nadzieje z zatrudnieniem Sebastiana Vettela. Osoby kierujące stajnią przyznają jednak, że cenniejsze od walorów marketingowych są postawa i wiedza Niemca.

Jeden z naszych techników powiedział mi, że z Sebastianem czuje się tak, jakby za kierownicą siedział inżynier do spraw osiągów. Chce wiedzieć tyle samo - o ile nie więcej - niż inżynier, który pracuje nad jego bolidem. Chce zgłębić każdy, nawet najmniejszy aspekt konstrukcji. Chce wiedzieć wszystko i więcej.

To świetna cecha, którą Seb przeniósł do naszego zespołu. Widzimy to w jego pracy. Jest spragniony sukcesów. Sam zresztą przyznaje, że chciałby, by ściganie w Formule 1 znowu sprawiało mu przyjemność.

Aston Martin potwierdził już, że w czwartek zorganizuje dzień filmowy na torze Silverstone, połączony z shakedownem bolidu AMR21. Wezmą w nim udział obaj kierowcy wyścigowi, którzy będą mogli pokonać w sumie maksymalnie 100 kilometrów.