Marko: Nie można wypuszczać kierowców na tor za Leclerkiem

Konsultant Red Bulla ironicznie skomentował kolejny wypadek Monakijczyka w czasówce.
07.05.2311:09
Mateusz Szymkiewicz
2678wyświetlenia
Embed from Getty Images

Konsultant Red Bulla - Helmut Marko, ironicznie stwierdził, że w przyszłości jego zespół nie może wypuszczać kierowców na tor za Charlesem Leclerkiem.

Monakijczyk w końcówce kwalifikacji do Grand Prix Miami wypadł z toru i rozbił bolid, co wymusiło wywieszenie czerwonych flag. Tym samym o końcowym rezultacie w Q3 zadecydowały czasy z pierwszej tury przejazdów i na pole position ustawi się Sergio Perez, natomiast Max Verstappen ruszy dopiero dziewiąty.

W przypadku Leclerca jest to już kolejny tego typu incydent. Reprezentant Ferrari roztrzaskał swój bolid przed tygodniem w kwalifikacjach do sprintu w Baku, natomiast inny słynny przykład to czasówka w Monako w 2021 roku, kiedy to kierowca przypieczętował pole position wypadkiem.

Aktualnie nie można wypuszczać swoich kierowców na ostatni przejazd za Leclerkiem - powiedział Helmut Marko z Red Bulla. Świetnie jest mieć Pereza na pole position, ale wielka szkoda z powodu Maksa. Przez cały weekend dysponował przewagą na poziomie od trzech do czterech dziesiątych sekundy.

Szef Red Bulla - Christian Horner, nie wyklucza, że Verstappen będzie w stanie włączyć się do walki o zwycięstwo mimo startu z dziewiątego pola. Wszystko jest możliwe, Max już wielokrotnie potrafił to zrobić - dodał Brytyjczyk.