Berger: Mercedes i McLaren mogą rozpocząć sezon na czele
Austriak nie uważa Red Bulla za faworyta w sezonie 2026.
05.03.2614:00
135wyświetlenia
Embed from Getty Images
Gerhard Berger uważa, że Mercedes i McLaren mogą wejść w nową erę Formuły 1 w sezonie 2026 z przewagą nad rywalami, gdy szerokie zmiany przepisów ponownie przetasują układ sił w stawce.
Mimo tego Berger nie uważa Red Bulla za głównego faworyta na początku sezonu.
Były kierowca Ferrari odniósł się także do obecnego składu zespołu z Maranello - Charlesa Leclerca i Lewisa Hamiltona.
W Mercedesie Berger spodziewa się natomiast ciekawej rywalizacji między George'em Russellem a młodym Kimim Antonellim.
Na koniec Berger oddał hołd niedawno emerytowanemu doradcy Red Bulla - Helmutowi Marko.
Gerhard Berger uważa, że Mercedes i McLaren mogą wejść w nową erę Formuły 1 w sezonie 2026 z przewagą nad rywalami, gdy szerokie zmiany przepisów ponownie przetasują układ sił w stawce.
Przy nowych przepisach bardzo ważne będzie to, kto najlepiej wyczuje klawisze tego fortepianu- powiedział w rozmowie z agencją APA.
W 2026 roku kluczowe znaczenie będą miały możliwości ładowania znacznie mocniejszej baterii. Nie chodzi już tylko o to, kto hamuje najpóźniej, ale też o to, kto wie, jakie kroki podjąć, by mieć wystarczająco dużo energii.
Verstappen łączy oba te elementy, czasem nawet sam programuje swoje symulatory. Dlatego jest tak dobry. Na torze jest ekstremistą, a jednocześnie niezwykle obsesyjną i pełną pasji osobą, która próbuje zrozumieć motorsport w najdrobniejszych szczegółach.
Pomysł, żeby nie pokonywać zakrętu z pełną prędkością, tylko wykorzystać go do ładowania baterii, jest dla mnie czymś trudnym do zrozumienia. Po prostu nie potrafię tego ogarnąć. Ta zmiana pojawia się w złym momencie dla serii, biorąc pod uwagę, że w ostatnich dwóch latach mieliśmy niespotykaną wcześniej sytuację z trzema i czterema różnymi zespołami wygrywającymi wyścigi.
Mimo tego Berger nie uważa Red Bulla za głównego faworyta na początku sezonu.
McLaren i Mercedes będą punktami odniesienia w tempie wyścigowym. Myślę, że najmniej pokazali podczas testów i prawdopodobnie przyjadą do Australii z elementem zaskoczenia. Z kolei Ferrari na pewno nie pozostawi po sobie złego wrażenia.
Były kierowca Ferrari odniósł się także do obecnego składu zespołu z Maranello - Charlesa Leclerca i Lewisa Hamiltona.
Hamilton w zeszłym roku został wyprzedzony pod względem szybkości przez swojego zespołowego partnera. Moim zdaniem wciąż jest wyjątkowym kierowcą, ale już widać, że zaczyna być w podeszłym wieku.
W Mercedesie Berger spodziewa się natomiast ciekawej rywalizacji między George'em Russellem a młodym Kimim Antonellim.
George Russell, faworyt bukmacherów, najpierw musi pokonać swojego młodego partnera z zespołu, Kimiego Antonellego. Zdecydowanie widzę w Antonellim wschodzącą gwiazdę - wywrze presję na Russellu.
Na koniec Berger oddał hołd niedawno emerytowanemu doradcy Red Bulla - Helmutowi Marko.
Zbudował jeden z najlepszych zespołów Formuły 1 w historii. To niezwykłe osiągnięcie jak na Austriaka. Uważam, że Red Bull będzie za nim tęsknił, ale wszystko ma swój czas. Cieszę się, że zdecydował się na ten krok.