Horner: Nie martwię się, że F1 będą rządziły osoby związane z Ferrari

Na czele serii wkrótce stanie Stefano Domenicali, dołączając do Jeana Todta i Rossa Brawna.
01.10.2010:35
Mateusz Szymkiewicz
736wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner przyznał, że Red Bull nie ma problemu z faktem, iż wkrótce najważniejsze stanowiska w Formule 1 będą obsadzone osobami z przeszłością w Ferrari.

Aktualnym prezesem FIA jest Jean Todt, wieloletni szef stajni z Maranello. Z kolei dyrektorem sportowym z ramienia Liberty Media jest Ross Brawn, który przez dziesięć sezonów pełnił funkcję głównego projektanta włoskiego zespołu.

Jak potwierdzono podczas weekendu w Soczi, od stycznia 2021 roku szefem Formuły 1 zostanie Stefano Domenicali, który zarządzał zespołem Ferrari w latach 2008-2014. Pomimo tego, komunikat Liberty Media spotkał się z dużym zadowoleniem w padoku i jak przyznał Christian Horner z Red Bulla, jego zespół nie miał nic przeciwko tej decyzji.

Oczywiście, aktualna struktura na czele sportu przypomina układ z połowy lat dziewięćdziesiątych lub wczesnych dwutysięcznych. Nie wydaje mi się jednak, by któraś z tych osób mogła być stronnicza lub czuła wyjątkową miłość do Ferrari. Mam przekonanie, że Stefano będzie bardzo skrupulatny w swojej neutralności. Moim zdaniem to świetna wiadomość dla tego sportu. To jeden z dobrych facetów. Rywalizując z nim jako szefem Ferrari mogę powiedzieć, że jest bardzo uczciwy. To facet wywodzący się z wyścigów i rozumie biznes. Ostatnie lata spędził poza Formułą 1 w sferze komercyjnej i z Lamborghini wykonał świetną pracę, która będzie dodatkowym kapitałem dla sportu - powiedział Brytyjczyk.