Berger: Nie wierzę, by przepisy miały uderzyć w Mercedesa i Astona

Austriak uważa, że konkurencja po prostu lepiej przygotowała się do sezonu 2021.
23.04.2111:29
Mateusz Szymkiewicz
899wyświetlenia
Embed from Getty Images

Gerhard Berger nie wierzy, że FIA ustalając przepisy na sezon 2021 chciała odebrać przewagę Mercedesowi oraz Astonowi Martinowi.

Tegoroczne samochody mają ograniczony docisk w obszarze tylnej osi, co miało odciążyć opony Pirelli. Mimo to po dwóch pierwszych eliminacjach można dostrzec, iż na zmiany w regulaminie technicznym najgorzej zareagowały ekipy stosujące koncept bolidu z niskim prześwitem.

W trakcie weekendu na Imoli reakcji ze strony FIA oczekiwał Aston Martin, który grozi podjęciem kroków prawnych. Przedstawiciele stajni z Silverstone odbyli w tej sprawie już kilka spotkań, licząc na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie.

Nie wierzę, że przepisy zostały zmienione tylko po to, by spowolnić Mercedesa i Astona Martina - powiedział Gerhard Berger, były kierowca Formuły 1. Jeżeli było inaczej, był to ruch tylko przeciwko Mercedesowi. Każdy zespół miał równe szanse, by zrozumieć nowy regulamin. Jeżeli masz zespół, w którym zatrudniasz około 1500 osób, to zmiana w przepisach powinna zostać przyjęta z radością, ponieważ jest to szansa na wykazanie się.

Zdaniem Austriaka, Sebastian Vettel powinien był zrezygnować ze startów w sezonie 2021, aniżeli wiązać się z Astonem Martinem. Uważam tak patrząc z dzisiejszej perspektywy. Z drugiej strony mieliśmy bardzo mało czasu na dokonanie oceny. Nie wyciągałbym głębokich konkluzji po dwóch wyścigach. Oczekiwałem od Astona więcej, ale przynajmniej Vettel będzie teraz zmobilizowany, by zmazać obecny obraz. Sebastian musi po prostu wrócić do formy, a Aston Martin odrobić lekcje od strony technicznej.